niedziela, 4 maja 2014

Prolog.

Mówi się, że jesteśmy straszni, lecz to opinia tych, którzy boją się śmierci.
Człowiek, choć sam zachowując się nieludzko, raniąc, zabijając, krzywdząc innych powie o sobie, że jest normalny.
Czemu więc to o nas mówi się bestie, bezbożne stworzenia, dziwadła? Tylko przez to jak wyglądamy?
Jeśli ludzie nie przestaną myśleć o nas w ten sposób, nigdy nie dojdzie do porozumienia między naszymi rasami.
Wojna jest nam pisana.
To oczywiste, że wygrana będzie należeć do nas - oni nie zdołają zebrać aż tylu zapasów werbeny, jedynej rzeczy zdolnej nas obezwładnić.
Na dodatek niektórzy z mojej rasy są odporni na tę diabelską roślinę.
Wyobrażenia ludzi, iż dadzą radę nas pokonać są dziecinne.
Jesteśmy dużo silniejsi, szybsi, wręcz nieśmiertelni, a im towarzyszy jedynie ta ich śmieszna nadzieja.
Mordan nie da za wygraną.
Czeka ich zagłada.
Będą cierpieć, okropnie cierpieć.
Nikt z ich rasy nie przetrwa.
Nikt. -Corfar z dworu Mordana.
 

1 komentarz: